Najbardziej męska potrawa świata

Nie ma nic bardziej męskiego, niż ugotowanie czegoś zajebistego swojej partnerce. A spośród wszystkich potraw nie ma bardziej męskiej rzeczy niż solidny kawał mięsa. Steka, żeby być bardziej precyzyjnym. Ociekająca osoczem, średnio wysmażona wołowina to moja ulubiona potrawa z kuchni francuskiej. Tak, francuskiej, bo nurt ten słynie głównie z mięs, a nie żab i ślimaków.

To tyle tytułem wstępu, teraz chciałem Ci opowiedzieć coś więcej o samym steku i wołowinie jako takiej.

Wołowina jest mięsem zajebiście bogatym w składniki odżywcze. Około połowa tłuszcze w wołowinie to tłuszcze nienasycone. Pomijając fakt, że jest to jedno z najchudszych mięs. Poza tym, jest to świetne źródło łatwo przyswajalnego białka (ok 20g w 100g produktu), bardzo bogate w żelazo i witaminy z grupy B. I prawdopodobnie najważniejszy dla Ciebie fakt: wołowina zawiera bardzo dużo argininy, która jest naturalną viagrą.

Steki przygotowujemy z następujących rodzajów mięsa wołowego:

  • Antrykot
  • Rostbef
  • Polędwica

Polędwica wołowa to najdelikatniejsza, ale i najdroższa część krowy. Nie oznacza od razu, że różnica w cenie jest wyczuwalna też w smaku. W mojej ocenie, najlepsze steki wychodzą z rostbefu lub antrykotu. Najlepiej z kością. Dlaczego? Bo są to kawałki tłustsze, a to tłuszcz (podobnie z resztą jak szpik w kości) jest nosicielem smaku. Moim ulubionym stekiem jest ten z rostbefu z kością, bo ma najpełniejszy smak.

Na świecie jest sporo odmian krów, których mięso wędruje do nas na talerz. Najsłynniejszą i najdroższą odmianą jest Kobe. Niestety, aby jej uświadczyć, trzeba się wybrać do Japonii. Z tych uważanych za lepsze, są jeszcze hodowle amerykańskie, brazylijskie, argentyńskie. Te również znacząco odbiegają cenowo od tego, co możemy kupić w przeciętnym sklepie mięsnym. Nie ma co się jednak zrażać, bo z wołowiny polskiej można zrobić naprawdę dobre steki. Trzeba tylko znać podstawowe techniki.

A teraz uważaj: mięso na steki musi być świeże i dobrej jakości. Żadne tam pakowane próżniowo gówna o rocznym terminie przydatności do spożycia. Wszystkie Biedronki Lidle i inne tego typu miejsca powinieneś więc z góry wykreślić z listy sklepów, w których będziesz szukał wołowiny. Jeśli kupisz świeże mięso, to stek Ci za to podziękuje i odda pełnię jego smaku. Niestety, tak samo odda wszystkie wady mięsa.

Ale koniec pitolenia, czas wziąć się za bary z prawdziwie męską kuchnią. Poniżej przedstawiam przepis na dwa steki z rostbefu, które regularnie pojawiają się w moim menu.

Składniki:

  • 2 steki z rostbefu z kością, każdy o grubości ok 2-2.5 cm.
  • Masło klarowane (nie zwykłe, bo Ci się spali i będzie dupa)
  • Sól
  • Pieprz (najlepszy byłby z młynka, jak nie masz to utłucz młotkiem do mięsa lub moździerzem)
  • Świeży rozmaryn
  • Pół główki czosnku

Uwaga 1: mięso musi mieć temperaturę pokojową przed rozpoczęciem smażenia. Ja zwykle wyjmuję je z lodówki (nie z zamrażarki) na około 4 godziny przed smażeniem, żeby było naprawdę ciepłe. Jeśli olejesz ten punkt, to włókna w środku zaczną Ci się gotować a nie smażyć. Rezultat: podeszwa, kibel, gniot. I głodna, wkurwiona partnerka.

Uwaga 2: po rozpoczęciu smażenia wypieprz noże i widelce do zlewu. Czemu? Bo ponakłuwasz mięso podczas smażenia, a wtedy ulecą z niego wszystkie soki. Rezultat: patrz poprzedni akapit. I nie ma, że ja tylko delikatnie. Tylko szczypce lub dwie drewniane łopatki.

Uwaga 3: nie sól mięsa przed smażeniem. Sól przyspiesza puszczanie wody przez mięso, a przecież my chcemy wszystkie soki zatrzymać w środku. Rezultat solenia: jak wyżej.

Kotlety natrzyj solidnie z dwóch stron pieprzem. W tym czasie rozgrzej patelnię. Dobrze rozgrzaną patelnię poznasz po tym, że jak chlapniesz na nią kroplę wody, to ta zacznie „tańczyć” i skwierczeć. Na tej rozgrzanej patelni rozpuść masło.

Jak masło się rozpuści, połóż na patelni mięso i uruchom stoper. Wrzuć też na patelnię gałązkę rozmarynu i kawałki nie obranego czosnku.Tak położone mięso na patelni musi leżeć 3,5 minuty. Nie przewracaj, nie zaglądaj pod spód. Operuj tylko gazem, jeśli uznasz, że tłuszcz zaczyna się jarać.

Jak minie te 3,5 minuty, obróć steki. Jeśli zmniejszyłeś wcześniej gaz, podkręć go teraz trochę. Chcemy, aby przy pierwszym kontakcie z patelnią mięso się zamknęło. Ponownie trzymaj je około 3,5 minuty bez podglądania. W międzyczasie możesz dodawać tłuszczu, gdyby było za mało. Jest to też dobry moment, by posolić mięso.

Jak zegar zacznie się zbliżać do końca, trzeba ocenić stopień wysmażenia. Ja zawsze podaję średnio wysmażone (uważam, że są najlepsze, a steki wysmażone jedzą Ci co się nie znają :). Aby ocenić stopień wysmażenia, porównuję jego miękkość z czubkiem nosa. Jeśli jest twardsze, jest dobrze wysmażone. Jeśli bardziej miękkie, jest jeszcze za surowe. Jeśli tak samo miękkie – medium.

Może się zdarzyć, że steki będą potrzebowały jeszcze trochę czasu na patelni. Smaż je wtedy po 30 sekund na każdej stronie na zmianę, aż do osiągnięcia wymaganej sprężystości.

Po usmażeniu, steki muszą odpocząć. Przełóż je na talerz i pozostaw na połowę całkowitego czasu smażenia. W tym czasie na spokojnie możesz nałożyć na każdy stek trochę masła, dorzucić zieleninki (w końcu to potrawa również dla Damy) i jakieś fryty/ziemniaki. W tym czasie włókna w mięsie się rozkurczą, a stek wyjdzie kruchy i delikatny.

Jeśli wykonałeś wszystko jak należy, powinieneś cieszyć się właśnie zajebistym stekiem. W następnych wpisach napiszę, z czym można go podać. Smacznego!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s