Ossobuco trochę inaczej

Dłuższy czas temu kupiłem gicze cielęce. Chciałem zrobić ossobuco i długo woziłem się z tym zamiarem. Jednak ze względu albo na brak chęci/weny albo na długi czas duszenia nie było jak tego zrobić. Dlatego mięso wylądowało w zamrażarce i czekało na lepsze czasy.

Tak, wiem. Mrożenie mięcha to zbrodnia. Tak, wiem. Jestem leniwy. Ale będźmy szczerzy, Ty też mrozisz i też jesteś leniwy. Więc nie będę ściemniał ;).

W końcu jednak powiedziałem sobie: „jutro jest ten dzień”. Wyjąłem gicze z zamrażarki i pełen determinacji poszedłem… spać :D.

Składniki (na dwie osoby):

  • 400g giczy cielęcych, pokrojonych w części o grubości ok 4 cm
  • świeży tymianek
  • pół butelki wina (kolor nie ma znaczenia)
  • dwie marchewki
  • musztarda sarepska
  • sól, pieprz
  • mąka
  • garść pieczarek
  • pół puszki pomidorów krojonych
  • gałązka rozmarynu
  • skórka z cytryny
  • natka pietruszki

Tak się stało, że jak już się zabrałem do roboty, to okazało się, że zapomniałem zrobić zakupów, żeby zrobić danie zgodnie ze sztuką. Ale pomyślałem sobie „ok, dobry temat, żeby zaimprowizować”. W końcu takie dania wybaczą wszystko. Nie myśląc za dużo, sięgnąłem do lodówki po to, co jest i takim sposobem wyszła powyższa lista składników.

Pierwsze, co musisz zrobić, to posiekać tymianek. Posól i popieprz gicze z każdej strony i dokładnie natrzyj tymiankiem i musztardą. Odstaw na chwilę na bok. Pokrój marchewkę w plastry, pieczarki w duże cząstki. W czasie, gdy będziesz to robił, mięso trochę naciągnie musztardą.

protipJeśli chcesz (lub nie masz jakichś składników), zaimprowizuj. Równie ddobrze za „marynatę” wystarczyłaby sama musztarda, albo sam tymianek, lub sól i pieprz. Mięso natarte chrzanem też może nieźle smakować. Tylko nie używaj ketchupa – dla mnie mięso w ketchupie zawsze pozostanie „mięsem w ketchupie”.

Obtocz gicze w mące (krok nieobowiązkowy). Rozgrzej na patelni tłuszcz i rzuć mięso na dość duży ogień. Poobracaj je kilka razy, żeby się solidnie przyrumieniło z każdej strony. Po chwili dorzuć pieczarki, marchewkę i gałązkę rozmarynu.

Jak uznasz, że mięso jest odpowiednio podsmażone (uwaga: nie usmażone – ma być surowe w środku), zalej całość winem. Poczekaj, aż się zagotuje i dorzuć pomidory z puszki. Polecam krojone, bo są łatwiejsze w konsumpcji. No, i nie trzeba ich kroić.

Teraz zmniejsz ogień na jak najmniejszy i przykryj patelnię pokrywką. Całość ma pyrkać na malutkim ogniu przez następne 3 godziny. Tak, wiem. Długo. Ale to właśnie sprawi, że danie będzie zarąbiste, a mięso rozpuści się w ustach.

Podawaj z czym chcesz, ja podałem z pieczonymi ziemniakami. Na koniec posyp talerz natką pietruszki i skórką z cytryny.

protipJeśli zostanie Ci trochę sosu z gulaszu, nie wyrzucaj go. Podgrzej go, przełóż do jakiejś miseczki i podaj z pokrojoną w plasterki bułką, a wyjdzie Ci zajebista przekąska.

Szczególnie polecam próbę wyssania szpiku z kości – moja żona nie bardzo to lubi. Ja myślę, że smak jest niczego sobie. Znam natomiast ludzi, którzy dadzą się za niego pokroić.

Myślę też, że jest to dobra baza do tuningowania w przyszłości. Ale to już temat na zupełnie inny wpis.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s